Nie wiedzieć skąd zrodził się w moje głowie pomysł na pierogi ;)
wiedziałam, że pewnie będę żałować, że się za nie zabrałam jak przyjdzie do klejenia, ale wraz ze sprzętem do lepienia pierogów sprawnie sobie poradziliśmy ;)
powiem tylko, że moja mama pierożkami zachwycona ;)
ciasto:
- 2 szklanki mąki razowej pszennej (typ 2000) + mąka przy wałkowaniu
- 3/4 szklanki letniej wody
- szczypta soli
- 0,5 łyżeczki cynamonu
farsz:
- 2 jabłka
- 1 łyżeczka cynamonu
- 300-350g sera białego
- 2 garści rodzynek
Sposób przygotowania:
- Mąkę z solą i cynamonem wsypujemy do miski
- po trochu dodajemy wody i wyrabiamy ciasto aż stworzy jednolitą kulę
- ciasto wałkujemy na blacie osypanym mąką, aż będzie miało grubość około 1mm
- jabłka obieramy i trzemy na tarce o dużych oczkach, dodajemy ser, cynamon, rodzynki (opcjonalnie jakieś słodidło), mieszamy
- lepimy pierogi, ja użyłam specjalnego mechanizmu do pierogów ;) na każdy pierożek przypada około łyżki farszu
- tak przygotowane pierogi wrzucamy co lekko wrzącej, osolonej wody
- gotujemy około 5-7 minut od wypłynięcia
- jemy z jogurtem i posypane fruktozą lub innym słodzidłem
SMACZNEGO ! ! ! :)










