piątek, 27 lutego 2015

Call me the pancake queen czyli placki jaglane zdatne po treningu

Wiem, wiem... często raczę Was plackami, ale co tam, mam nadzieję że z tego przepisu też skorzystacie :) Dziś przetestowane na mamie, przeżyła i mówiła że smaczne :)
Dobre po treningu, dla przeciwników tłuszczu, zalecam po prostu rezygnacje z kokosa :)

Składniki /całość około 654kcal/:
  • 50g dojrzałego banana
  • 100g kaszy jaglanej firmy Kupiec
  • 15g wiórek kokosowych
  • 2 jajka
Sposób przygotowania:
  1. Kasze gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, studzimy
  2. jajka miksujemy na najwyższych obrotach przez około minutę
  3. banana rozduszamy na miazgę widelcem
  4. do kaszy dodajemy wszystkie pozostałe składniki, miksujemy
  5. smażymy placki na rozgrzanej teflonowej patelni, na małym ogniu, przecierając przed każdym plackiem patelnie oliwą/ żeby lepiej odchodziły i szybciej smażyły możemy przykryć patelnie pokrywką/
SMACZNEGO ! ! ! :)

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam połączenie banana i kokosa, a placki wyglądają cudnie, tylko ja bym je jeszcze posypała gorzką czekoladą i wiórkami :P

    OdpowiedzUsuń
  2. no jak już mówiłam- jesteś królową placków i wychodzą Ci rewelacyjnie! a polane np. takim domowym sosem malinowym.... mmmm!!

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam placki, więc zawsze czekam na przepisy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mniam wygladają smakowicie :) pozdr :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam i lubię :) Z ulubionymi dodatkami MMM.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znów placki... Trochę nudne, ale na pewno smaczne i kaloryczne:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niedawno trafiłam na Twojego bloga i co jak co - ale przepisy na placki są rewelacyjne. Ten przepis na pewno wypróbuję, bo uwielbiam placuszki z dodatkiem kaszy jaglanej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile ich wychodzi (tak na oko;))? chyba nie tak mało jak na załączonym zdjęciu? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam pewności ale zazwyczaj na zdjęciu lądują wszystkie placuszki z podanych proporcji :)

      Usuń
  9. Moze pani mi odp.ile to jest po ugotowaniu kaszy,bo ugotowalam cala paczke i teraz nie mam pojecia ile mam dodac,a uwielbiam takie placuszki:-P?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj we woreczku mamy własnie 100g :)

      Usuń
  10. Zle mnie pani zrozumiala. Ugotowalam cale opakowanie kaszy 400g firmy Kupiec,tej na luz,a nie we woreczkach. Ale i tak dziekuje za odp.:-P.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zle mnie pani zrozumiala. Chodzi mi o to,ze ugotowalam cale opakowanie 400g.nie w woreczkach,tylko tej na luz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha :) niestety nie mam pewności, stawiałabym że 200g ugotowanej kaszy to 100g surowej kaszy :)

      Usuń
  12. Placuszki zrobione i juz zjedzone. Wzielam tak okolo 250g kaszy. Kolejny super przepis. I zdrowy. Wiecej takich przepisow:-P. Dziekuje:-P.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.