niedziela, 19 stycznia 2014

Nietypowy bananowy sernik

Przepis na ten serniczek odkryłam na stronie FITAPPY, z której wcześniej zgapiłam kilka ćwiczeń do mojego wieczornego treningu.
Proporcje i składniki lekko zmieniłam i z góry uprzedzam wyszedł tak pyszny, że trudno jest skończyć na jednym kawałku;)
Sernik sam w sobie jest wyjątkowy bo bazuje na serku wiejskim, nie urośnie, będzie bardzo niski, ale uwierzcie to nie odejmie mu smaku ;)




Składniki (na małą blaszkę około 15x20cm)

  • 1,5 szklanki serka wiejskiego light (tej gęstej części bez śmietanki)
  • 1 bardzo dojrzały banan (najlepiej aż brązowy)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 jajko
  • kilka kropel olejku kokosowego (nie jest to konieczne)
  • 2 łyżki kaszki manny firmy Kupiec
  • ewentualnie do dosłodzenia ksylitol (wszystko zależy jak słodki i duży będzie banan, ja zawsze próbuję surowej masy przed wstawieniem do piekarnika)
Sposób przygotowania:
  1. Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy na w miarę jednolitą masę
  2. tak przygotowane ciasto odstawiamy na około 5 minut, żeby kaszka manna spęczniała
  3. ponownie miksujemy masę, a następnie wykładamy ją do formy wyłożonej papierem do pieczenia
  4. pieczemy około 35 minut w temp. 180 stopni
  5. studzimy sernik przy otwartych drzwiczkach piekarnika, a następnie chowamy na kilka godzin do lodówki (najlepiej na całą noc)
SMACZNEGO ! ! ! :)



8 komentarzy:

  1. Bardzo fajny ! Muszę kiedyś zrobić bo uwielbiam wiejskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny! Atrakcyjny kolorek, a podoba mi się szczególnie obecność serka wiejskiego. Mam słabość do jego pieczonej wersji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No no z bananami to ciekawe połączenie, wyszedł kolorowo i apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepisy masz fajne, ale postaraj się robić ładniejsze zdjęcia no i więcej ich dodawaj w 1 przepisie! Na tym zdjęciu nie widać nic kompletnie:(

    OdpowiedzUsuń
  5. wiem, że zdjęcia są do bani, ale korzystam z aparatu w telefonie i wystarczy, że pogoda jest szaro-bura, światła są złe i potem tak to wychodzi, może kiedyś dorobię się profesjonalnego aparatu ;)

    pozdrawiam

    Daria ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię treningi na fitappy, ale przepisów jakoś nie przeglądałam. a tu takie fajne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  7. oooo, bardzo ciekawy przepis, chyba podkradnę do wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.